Mieszanki paszowe uzupełniające w chowie bydła – jak poprawić zdrowotność stada?
Odpowiednio dobrane mieszanki paszowe uzupełniające stanowią jeden z najważniejszych elementów nowoczesnego żywienia bydła. Ich właściwe zastosowanie pozwala zbilansować dawkę pokarmową, ograniczyć ryzyko chorób metabolicznych oraz poprawić zdrowotność i wydajność produkcyjną zwierząt. Kluczowe znaczenie ma jednak dopasowanie mieszanek do wieku zwierząt, fazy laktacji oraz jakości podstawowej bazy paszowej. Jak to zrobić i o czym pamiętać?
Stabilizacja mikroflory żwacza i poprawa trawienia
Jednym z podstawowych zadań mieszanek paszowych uzupełniających jest wspieranie prawidłowego funkcjonowania żwacza. Stabilna mikroflora tego przedżołądka wpływa bezpośrednio na efektywność wykorzystania paszy oraz zdrowie przewodu pokarmowego.
W tym celu w mieszankach często stosuje się dodatki paszowe zawierające żywe kultury drożdży. Składniki te stymulują aktywność mikroorganizmów żwacza, co poprawia rozkład włókna oraz zwiększa pobranie suchej masy. Efektem jest lepsze trawienie i wyższa efektywność żywienia.
Istotną rolę odgrywają również substancje buforowe, takie jak dwuwęglan sodu. Ich obecność w mieszankach stabilizuje pH żwacza i ogranicza ryzyko kwasicy, która należy do najczęstszych zaburzeń metabolicznych u krów wysokowydajnych. W praktyce stosuje się także zakwaszacze, między innymi kwas mrówkowy, które poprawiają higienę paszy oraz wspierają zdrowie układu pokarmowego.
Profilaktyka metaboliczna i mineralna w stadzie
Odpowiednio skomponowane mieszanki paszowe uzupełniające odgrywają ważną rolę również w zapobieganiu chorobom metabolicznym. Szczególnie istotne jest to w okresie okołowycieleniowym, kiedy organizm krowy jest narażony na duże obciążenia metaboliczne.
W celu ograniczenia ryzyka ketozy stosuje się mieszanki energetyczne zawierające składniki takie jak gliceryna. Dostarczają one łatwo przyswajalnej energii i wspierają prawidłową pracę wątroby, co pomaga zapobiegać jej stłuszczeniu.
Duże znaczenie ma także odpowiednia podaż witamin i minerałów. Mieszanki mineralno-witaminowe uzupełniają niedobory mikro- i makroelementów, które mogą prowadzić do spadku odporności, problemów z racicami czy pogorszenia płodności. W praktyce stosuje się także mieszanki o podwyższonej zawartości witaminy E i selenu. Składniki te wspierają funkcjonowanie układu immunologicznego i mogą przyczyniać się do ograniczenia liczby komórek somatycznych w mleku.
Specjalistyczne mieszanki dla różnych grup bydła
W żywieniu bydła coraz częściej wykorzystuje się specjalistyczne mieszanki paszowe uzupełniające dostosowane do określonych grup technologicznych.
W przypadku krów mlecznych stosuje się koncentraty o wysokiej zawartości białka, które uzupełniają dawki oparte na paszach energetycznych. Dzięki zawartości śruty rzepakowej lub sojowej możliwe jest prawidłowe zbilansowanie poziomu białka, co sprzyja utrzymaniu wysokiej wydajności mlecznej bez nadmiernego obciążania organizmu.
Natomiast w produkcji bydła mięsnego stosuje się mieszanki wysokoenergetyczne przeznaczone dla opasów. Z kolei w żywieniu cieląt wykorzystuje się mieszanki wzmacniające młody organizm, takie jak np. Dolmix C z probiotykiem. Ich zadaniem jest wsparcie rozwoju układu odpornościowego oraz ograniczenie ryzyka występowania chorób wywoływanych przez patogeny.
Zasady prawidłowego stosowania mieszanek paszowych uzupełniających
Skuteczność mieszanek paszowych uzupełniających zależy nie tylko od ich składu, lecz także od właściwego stosowania w gospodarstwie. Podstawową zasadą jest dopasowanie mieszanki do fazy produkcyjnej zwierząt. Inne potrzeby żywieniowe mają krowy zasuszone, inne natomiast krowy w szczycie laktacji czy rosnące cielęta. Równie ważna jest analiza jakości pasz objętościowych, takich jak kiszonki. Skład mieszanki powinien uzupełniać te składniki, których brakuje w podstawowej dawce pokarmowej.
Artykuł sponsorowany

Od lat mam słabość do zwierzaków i traktuję je jak pełnoprawnych domowników. Lubię obserwować zachowania, szukać przyczyn problemów i wybierać rozwiązania, które realnie poprawiają komfort pupila. Stawiam na praktykę, zdrowy rozsądek i proste wskazówki, które da się wdrożyć od razu. Jeśli coś jest marketingowym bajerem, wolę powiedzieć wprost niż owijać w bawełnę.
